Zakupy w #zielonekoty
Po live Marysi dokupiłam kilka rzeczy, których mi brakowało (dzięki Krysi odkryłam, że takiej zielonej farby nie posiadam, a bardzo chcę) i ćwiczę ozdabianie medalionów.
Mam już ogromną dawkę teorii, więc czas na praktykę. Póki co marnie mi wychodzi, ale wytrwale do celu. A tu zobaczcie co zakupiłam w #zielonekoty.
